Syndrom fantomowej pewności  »

Czasy, kiedy człowiek był całkiem ludzki dawno minęły. Dziś, w świecie pulsującym od innowacji, granice pomiędzy ciałem a technologią zaczęły się zacierać. Za pomocą ultradoskonałych urządzeń możemy już przejrzeć nasze wnętrza na ultrawylot. Niebawem zaczniemy dokonywać bezinwazyjnego wglądu w głąb ludzkich myśli, używać przenośnych zamienników życiowej pamięci, tworzyć wirtualnych potomków, fruwając po świecie w samooczyszczającej się odzieży…

O NAS
Gazeta na Chmielnej jest nowoczesnym, bezpłatnym miesięcznikiem o profilu kulturalno – społecznym. Piszemy o sprawach dotyczących ulicy Chmielnej, ale także całego Śródmieścia. Gazeta jest częścią Projektu Chmielna, inicjatywy mającej na celu rewitalizację ulicy. Od lipca 2011 roku Projekt jest współfinansowany ze środków Miasta Stołecznego Warszawy – Dzielnicy Śródmieście.
zasięg: Warszawa - Centrum
data emisji: ok. 15. każdego miesiąca
szacowana liczba czytelników: 165 000
nakład: 5 000 egz.
Stali autorzy: Ula Ryciak, Marcin Wojtasik, Alicja Kabata, Ryszard Mączewski, Justyna Nowakowska, Danuta Awolusi, Tymoteusz Strzelecki, Marta Wojtasik, Aneta Grabowska;
Redakcja: Marta Wojtasik, Ewa Ziomek, Justyna Nowakowska


Bubbleology czyli co pływa w herbacie?  »

Azjaci lubią, żeby to, co jedzą i piją miało nie tylko zapach i smak, ale także ciekawą teksturę. W kuchniach Dalekiego Wschodu pełno jest produktów zupełnie pozbawionych zapachu i smaku, których jedyną rolą jest stworzenie wrażenia strukturalnego...

Drugie życie neonów  »

Niegdyś rozświetlały skrzyżowania, reklamowały sklepy, były drogowskazami dla szukających barów czy kawiarni. O czym mowa? O warszawskich neonach- cudownie ocalałych graficznych dziełach sztuki, które właśnie przeżywają swój renesans. Dzięki Ilonie Karwińskiej, założycielce pierwszego w Polsce Muzeum Neonów, możemy wyruszyć w historyczną, neonową podróż, by na nowo je podziwiać.

Pamięć starych tabliczek  »


Warszawski Miejski System Informacji to naprawdę świetne rozwiązanie, wielokrotnie zresztą doceniane i nagradzane. Stare tabliczki zawierające tylko nazwę ulicy nie miały tego waloru, ale, to oczywiście subiektywne odczucie, miały więcej duszy.

Dziewiętnastowieczny czar  »

Stroje, dorożki, dwory, wystawne kolacje, bale. Piękne panie na wydaniu z posagiem zatrzaśniętym w skrzyniach, ze wzrokiem skromnie opuszczonym i zarumienionym licem.

Masz ochotę na sagę rodzinną? Danusia Awolusi poleca :)

Foniczne fantazje naczelnych  »

Słowa, słowa, słowa… Kto powiedział, że zdolność ich używania – ten odosobniony przywilej ssaków naczelnych z rodziny człowiekowatych – to coś, bez czego człowiek nie mógłby się obejść w swoich metodach porozumiewania się z kimś INNYM?

felieton Uli Ryciak

Nie mizdrzę się do ludzi  »

Niespełna rok temu obchodziła 65-lecie pracy na scenie, a jaka jest prywatnie? -przeczytaj wywiad z Barbarą Krafftówną

  • image
  • image
  • image
  • image
Previous Next
Sponsorzy: